www.anowi.fora.pl
FAQ
Szukaj
Rejestracja
Profil
Użytkownicy
Grupy
Galerie
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zaloguj
Forum www.anowi.fora.pl Strona Główna
->
Świat wokól nas
Napisz odpowiedź
Użytkownik
Temat
Treść wiadomości
Emotikony
Więcej Ikon
Kolor:
Domyślny
Ciemnoczerwony
Czerwony
Pomarańćzowy
Brązowy
Żółty
Zielony
Oliwkowy
Błękitny
Niebieski
Ciemnoniebieski
Purpurowy
Fioletowy
Biały
Czarny
Rozmiar:
Minimalny
Mały
Normalny
Duży
Ogromny
Zamknij Tagi
Opcje
HTML:
TAK
BBCode
:
TAK
Uśmieszki:
TAK
Wyłącz HTML w tym poście
Wyłącz BBCode w tym poście
Wyłącz Uśmieszki w tym poście
Kod potwierdzający: *
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Skocz do:
Wybierz forum
Kontakt
----------------
Regulamin
Informacje
SATYRA POLITYCZNA
Powitania i życzenia
----------------
Witajcie!
Polityka
----------------
Polityka w tle
Przegląd prasy
Szkiełko
W Tyle Wizji
Pogaduchy na każdy temat
----------------
Codziennik
Wątek filozoficzny
Ciekawostki znalezione w necie
Bawmy się
----------------
Kawały
Strefa śmiechu
Zagadki, zabawy i iluzje
Sztuka i poezja
----------------
Malarstwo, rzeźba, ...
Wiersze
Nasze wiersze i wierszyki
Archiwalne wątki
Co w trawie piszczy
----------------
Świat wokól nas
Starocie
----------------
trochę historii
Sport
----------------
Ciekawostki sportowe
Hobby
----------------
Muzyka
Książka
Film
Przegląd tematu
Autor
Wiadomość
Gość
Wysłany: Czw 11:26, 03 Lip 2008
Temat postu:
Już dawno zauważyłam, ze im więcej nachalnej indoktrynacji wokół mnie, tym ja robię się na nią bardziej odporna, działa na mnie zupełnie jak szczepionka
Na manipulacje akwizytorów też nie daję się nabierać i żadnych zakupów u nich nie robię. Jedynie na samym początku o mało nie wcisnęli mi odkurzacza Rainbow, koniecznie chcieli mi wcisnąć w dniu prezentacji do podpisania umowę o sprzedaży ratalnej i zostawić odkurzacz, ale w ostatnim przebłysku zdrowego rozsądku poprosiłam o dwa dni do namysłu
. Od tamtego czasu jestem w 100% odporna
Nawiązując do wypowiedzi Ani, pozwolę sobie na mały off topic.
W tym roku minęła 20-ta rocznica majowych strajków w SG, które to w rezultacie doprowadziły do okrągłago stołu (postaram sie wiecej na ten temat napisać we Wspominkach). Stocznia była oblężona przez milicje i ZOMO i nie dało się niczego dostarczyć stoczniowcom. A ja z kolezanką zrobiłyśmy dla nich wielkie zakupy żywnościowe. W akcie desperacji udałyśmy się do kościoła św. Brygidy, a tam trwała zbiórka na całego. I z radością przyjeli nasze dla nich dary
DAK
Wysłany: Czw 10:37, 03 Lip 2008
Temat postu:
Tak Aniu to inna działka, ale jeśli zdamy sobie sprawę, że wszyscy, których działalność polega na kontaktach społecznych (a więc i politycy i księża, ale i nauczyciele) mogą wykorzystywać te same techniki, to może łatwiej zidentyfikuje się manipulatorów.
Żaden poseł, radny nie zostanie wybrany, jeśli nie zrobi na wyborcach pozytywnego wrażenia. Sęk w tym, że trudno odróżnić prawdę od profesjonalnie wyuczonego fałszu.
Bo jaką rolę pełnią słynni specjaliści od kreowania wizerunku?
Tymochowicz tak uczesał i ociosał Leppera, że ten przestał być chłopkiem roztropkiem od wysypywania zboża.
Bielan i Kamiński kształcili sie w Stanach w zakresie PRu politycznego, ale chyba nie w zakresie kreowania wizerunku. Dlatego w amerykańskim stylu prowadzone były kampanie wyborcze pisiaków, ale nad wizerunkiem obu bliźniaków już zapanować nie potrafią (i całe szczęście). Sęk w tym, że to co działa na tłumy za oceanem wcale nie musi się sprawdzać u nas - i bardzo dobrze.
Patrząc na działania Leppera i Kaczora identyfikuję wszystkie możliwe techniki manipulacji, jest i "stopa w drzwiach" i "dobry-zły facet". JARK ma chyba naturalne zdolności stosowania manipulacji opartych na samoocenie. W trakcie ostatniej kampanii wyborczej widać było jak na dłoni nachalne wręcz i chyba z przesadą stosowanie deprecjacji przeciwnika (Tusk- mały chłopiec bez portek), z jednoczesnym kreowaniem własnego wizerunku, jako przeciwwagi. Na szczęście wyszli na tym jak Zabłocki na mydle, bo skoro zwyciężył ten "bez portek", to wychodzi na to, że Kaczorkom i gacie całkiem opadły.
I albo Kamiński i Bielan byli kiepskimi uczniami, albo w naszych słowiańskich duszach tkwi więcej niż u amerykanów naturalnych mechanizmów obronnych przed manipulacją. Najbardziej naturalnym mechanizmem obronnym (od ameb po ssaki) jest habituacja - narażeni zbyt często na bodziec przestajemy na niego reagować. Dlatego choć różne Putry i Brudzińskie działają mi na nerwy, to pokazywanie ich z głupawymi wypowiedziami wcale nie działa na ich korzyść, a wręcz przeciwnie. Gdyby tak nachalnie nie próbowali wcisnąć ciemnoty, to chyba nie wkurzyliby tak dużej rzeszy ludzi, którym na ich widok robiło się mdło i postanowili ruszyć dupska z fotela, by powiedzieć - DOŚĆ, NIGDY WIĘCEJ
Gość
Wysłany: Czw 10:05, 03 Lip 2008
Temat postu:
Masz niewątpliwie rację Aniu, że w szeroko rozumianej polityce znajdziemy najwięcej manipulatorów.
Akwizytorzy stosują techniki manipulacji wręcz w klasycznym wydaniu dlatego nie dziw się, że opis ich działania także tutaj się znalazł.
Często Ci sami ludzie, którzy chętnie korzystają z "okazji" oferowanych im przez akwizytorów są przekonani , że mogli coś "wygrać", choć nie brali udziału w żadnym konkursie , wierzą także w świętość "ojca dyrektora" .
Miałam kiedyś w pracy kolegę, który był stałym słuchaczem RM. Opowiadał jak prowadzący to radio każdego dzwoniącego wysłuchają, przytakną (to przecież nic nie kosztuje). "Nie trzeba być bogatym i wpływowym aby zaistnieć na antenie RM" (tak mawiał mój kolega). Czy potem Ci "dopieszczeni" słuchacze" mogą odmówić pomocy dla radia , tych głupich kilku groszy ?
Aby nie poddawać się manipulacji każdy powinien powtarzać sobie, że
Nie ma nic za darmo
.
Powinniśmy umieć ocenić czy rzeczywiście jest nam potrzebne to co ktoś nam oferuje i jaka będzie za to cena.
Ania z Gd.
Wysłany: Czw 2:04, 03 Lip 2008
Temat postu:
Akwizytorzy i ankieterzy , to zupełnie inna 'działka'
Ale pomyślcie o rzeszy grzybkowej ?, toć to sekta jak nic!!!!
A muszę mówić o pisopieskach?, chyba nie trzeba!!!!Ludzie zmanipulowani jak cholera, walczą gryząc, plując jadem, to już nie jest Partia!!!!
Ja jestem w szoku jak można nie widzieć, ze sie 'gryzie' ludzi w imie PRYWATNEJ WOJNY KACZORÓW Z RESZTĄ ŚWIATA!!!!
Zobaczcie jaka jest różnica miedzy grzybem, a np. ks.Jankowskim.
To człowiek Walki o Wolność i dzieki Jego pomocy ludzie walczący mieli chleb dla dzieci, internowani , byli pod Jego opieką (materialną). Przyjaciel Wałęsy, Popiełuszki i ludzi wierzących i niewierzących!!!!!. W latach ostatnich już Wolnej Polski , od tych wszystkich przeżyć , pokręciło sie w skołatanej głowie i ewidentnie, ten zasłużony człowiek, teraz jest inny , bo chory! Ale nikim nie manipulował!!!! a księciem lubił być w tym sensie ,że lubił przepych i bogactwo, jak grzybek.
Teraz w tym roku poszedł jednak chory ks. Jankowski na imieniny do Lecha i Danusi. Ja jestem pod wrażeniem, bo to znaczy, że jednak ma charakter i odezwały sie w nim uczucia, to przykład pozytywny.
Jakim wielkim manipulatorem, był 'naganiacz' pan - gwóżdz!
A długi Romek , co specjanie nie ukrywał, że założył MWszechpolską? - toć to był neonazizm w czystej formie!!!!
Wiecie jak mi sie kojarzą ludzie manipulujący innymi??? - powiem ostro! - KANALIE!!!!
Jak dobrze nauczyć dzieciaki mówić PRAWDĘ i słowo NIE!!!!
Gość
Wysłany: Czw 0:08, 03 Lip 2008
Temat postu:
Jeśli o akwizytorach mowa to dodam, że należy się wobec nich zachowywać asertywnie (mówiąc po ludzku umieć odmówić). To jest jedna z technik manipulatorów, wzbudzanie u ludzi poczucia, że powinni się jakoś zrewanżować "miłym osobom".
Przykładowo, pojawia się domokrążca i "trzyma mowę". Zostaliśmy wybrani (wylosowani) i dostajemy prezent od firmy, która o niczym innym nie marzy tylko o tym jak nam zrobić przyjemność
Dostajemy kilka "prezentów", a na koniec okazuje się, że oprócz tych wspaniałych prezentów powinniśmy zakupić jeszcze jeden produkt (oczywiście po niezwykle atrakcyjnej cenie). I jak tu wypada nie kupić drobiazgu za jedyne 100 zł od dobroczyńcy ?
Jakby kupujący zechciał sprawdzić przekona się, że wszystkie prezenty, łącznie z produktem sprzedawanym mógłby zakupić w byle jakim sklepie n.p za 70 zł
Ja zazwyczaj "pana z prezentami" natychmiast uciszam mówiąc, że nic nie potrzebuję, nie mam żadnej w domu gotówki i pospiesznie zamykam drzwi. Raz jednak trafił się wyjątkowo nachalny i przemądrzały, który mimo mojego zwyczajowego tekstu zaczął nawijać i kłaść mi pod nogi "prezenty". Po każdym pytałam ze śmiechem, co do tych prezentów chciałby sprzedać i za ile. Powiedział, że nic, a tylko po wyjęciu czterech wspaniałych prezentów nieśmiało wyjąkał, że "koszty transportu" wynoszą 80 zł.
Był doprawdy wściekły kiedy wszystkie "prezenty" musiał pakować do swojej torby. Z dziką satysfakcją odpowiedziałam na jego narzekania, że przecież na wstępie poinformowałam go, że nie mam przy sobie żadnej gotówki, a nawet gdybym miała to nie na zakup niepotrzebnych mi przedmiotów
Raz tylko (na początku transformacji) zakupiłam przedmiot u ulicznego sprzedawcy. Była to szczotka na baterie do czesania, a równocześnie druga strona do masażu. Kupiłam to dla cioci. Wykłóciłam się w dodatku ze sprzedawcą i zakupiłam tylko jedną szczotkę (a nie dwie rzekomo w cenie 1,5)
Ciocia bardzo była z tej szczotki zadowolona, bo ponoć masaż rzeczywiście zmniejszał reumatyczny ból ręki. Radość trwała krótko, bo po miesiącu szczotka się rozleciała (dwie wystarczyłyby aż na 2 miesiące
)
DAK
Wysłany: Śro 23:42, 02 Lip 2008
Temat postu:
Haniu, właśnie dzisiaj rżałam ze śmiechu z takiego nagabywania przez telefon.
Na wszystkie (niestety częste) telefony z zaproszeniem na pokaz antyreumatycznych gadżetów bardzo grzecznie odpowiadam, że nie dziękuję. Jestem zawsze tak grzeczna, bo wiem, że po drugiej stronie słuchawki siedzą spragnione jakiegokolwiek zarobku, często osoby starsze, często te, co właśnie straciły pracę i myślą, że to jakaś deska ratunku.
Prawdziwe hieny dopiero są na spotkaniach.
Ale dziś pani zaczęła rozmowę inaczej.
Otóż zapytała, czy może zadać 3 pytania do badań ankietowych.
Uprzejmie odpowiedziałam, że TAK.
Następnie pani zadała pytania o stan zdrowia, a ja z uśmiechem czekałam kiedy będzie pytanie o bóle reumatyczne
I oczywiście to trzecie było.
Dobrze, że ta pani nie widziała mojej miny. Na wszystkie pytania uzyskała odpowiedź przeczącą, bo jakiej odpowiedzi mógł udzielić taki okaz zdrowia jak ja.
Na koniec usłyszałam - "Dziękuję za udzielenie odpowiedzi i w nagrodę otrzyma pani preparat aloesowy, który odbierze pani na spotkaniu, zaproszenie wyślemy pani pocztą, czy może pani podać adres? - NIE usłyszała pani ode mnie.
I po odłożeniu słuchawki rżałam ze śmiechu.
Potem było mi już mniej do śmiechu, jak wyobraziłam sobie tych naganiaczy, którzy ich szkolili i roztaczali wizję, że tym sposobem ludzi da się złapać, a bidule słuchały i pewnie się nakręcały, że takim sposobem zarobią więcej na złowionych ofiarach.
haniafly
Wysłany: Śro 23:08, 02 Lip 2008
Temat postu:
Przykładem takich manipulacji są wszelkiej maści akwizytorzy. Każdy z nas, jeśli nawet nie osobiście to wśród rodziny czy znajomych miał okazję zetknąć się z tym zjawiskiem. Wiem jak ci ludzie są szkoleni - potrafią być bardzo przekonujący i wcisnąć każdy kit. Najbardziej bulwersujący przykład to prezentacje pod przykrywką wycieczki np. do Lichenia, gdzie wiadomo że uczestnikami będą przeważnie osoby starsze. Nieraz można było zobaczyć reportaż z takiej "pielgrzymki", po której niejeden emeryt czy rencista został z garami kosztującymi kilka tysięcy i z ogromnym kredytem do spłacenia. Z opowiadań znam przypadek, w którym górą okazał się właściciel mieszkania urządzający prezentację. Akwizytor, słuchając wymówek gospodarza z każdą chwilą stawał się coraz bardziej bezczelny, w końcu stwierdził że chyba nie jest taki biedny skoro ma komputer (było to ok. 10 lat temu) i nie wierzy że nie byłoby go stać na spłacanie rat. Skończyło się na stanowczym wyproszeniu intruza i złożeniu skargi do prezesa. Na takim stanowisku trzeba mieć nie tylko "gadane" ale też i sporo tupetu, którego takim ludziom nie brakuje. Współczuć należy tylko tym, którzy dają się łapać na ten lep.
anowi
Wysłany: Śro 18:37, 02 Lip 2008
Temat postu:
Aniu, masz rację. Moherowy dziadek powinien znaleźć się na pierwszym miejscu ... Czasem zastanawiałam się , czy on nie hipnotyzuje tych wszystkich ludzi, którzy ślepo za nim podążają.
Ale jednak nie. On oddziałuje na naszą psychikę zupełnie inaczej. Odwołuje się do tego, co ludzie chcą usłyszeć. Zbierając pieniądze na stocznię odwoływał się do krwi żołnierzy przelanej na Westerplatte. Gdy zbierał datki na gazetę, zwracał się do Narodu Polskiego, ubogiego, ale kochającego Boga i mającego czyste sumienie... A która samotna babcia, katoliczka, nie zlituje się nad ubogim księdzem, na którego tak wszyscy napadają? Wysupła ostatni grosz aby go poratować....
DAK
Wysłany: Śro 18:21, 02 Lip 2008
Temat postu:
Ania z Gd. napisał:
Tylko jednostki "z mocnym kręgosłupem", dobrze, starannie wychowane, z ZASADAMI!, nie dadzą sie poddać manipulacji.
He he złudne to twierdzenie - niestety.
Gorąco polecam ciekawą książkę Tomasza Witkowskiego "Psychomanipulacje". Tam autor przyznaje, że pomimo tak dużej wiedzy na ten temat, nauczania technik, jak się takim manipulacjom nie poddawać, to sam też nie jest na takowe w 100% odporny.
Witkowski jest wykładowcą w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w W-wie. Pisze bardzo prosto i ciekawie - jego książki się po prostu połyka. Polecam również tego samego autora - "Psychologia kłamstwa" i "Inteligencja makiaweliczna".
Żyjemy w takim świecie, w którym techniki manipulacji stosują w stosunku do nas nie tylko jednostki o takich osobowościach (Mussolini, Hitler, przywódcy różnych sekt), ale całe rzesze przeciętnych zwykłych ludzi uczone są takich technik, by na nas oddziaływać wg przez nich założonych schematów. Dlatego też wszyscy powinniśmy się nauczyć bronić przed tym.
Ania z Gd.
Wysłany: Śro 12:17, 02 Lip 2008
Temat postu:
Pierwszym psychomanipulatorem który przylazł mi na pamięć w tej chwili, jest sekciarz ojczulek, co ma radyjo i telewizję.
W dużej , małej, każdej zbiorowości dochodzi do tego nadużycia czyjegoś zaufania, wykradanie samodzielnego myślenia fuuuu!
Tylko jednostki "z mocnym kręgosłupem", dobrze, starannie wychowane, z ZASADAMI!, nie dadzą sie poddać manipulacji.
Gość
Wysłany: Śro 12:04, 02 Lip 2008
Temat postu:
Takim typowym miejscem, w którym dokonuje się psychomanipulacji i steruje nieraz ogromnymi ludzkomi grupami są sekty. Najbardziej niesamowitym skutkiem manipulowania ludźmi są zbiorowe samobójstwa. Sądzę, ze do samobójczych zamachów też dochodzi w wyniku psychomanipulacji, człowieka kierującego samym sobą chyba trudno by było nakłonić do takich czynów i to bez wzgledu na wyznawaną religię...
Oszuści też posługuja się tą techniką i nieraz skłaniają kogoś do zrobienia rzeczy, których normalnie by nie zrobił, np oszust matrymonialny moze oczyścić wszelkie konta osoby, którą zawładnął, a nawet przejąć nieruchomości. Niedawno coś takiego spotkało pisarke Marię Nurowską...
anowi
Wysłany: Śro 11:27, 02 Lip 2008
Temat postu: Psychomanipulacja
Szeroko rozumiana psychomanipulacja, tj. manipulacją sferą poznawczo-emocjonalną człowieka, jest niemalże powszechna. Pewne jej formy, spotykane np. w reklamie, handlu czy polityce są (do pewnego stopnia) akceptowane społecznie. Inne z kolei; takie, jak oszustwa, szantaż, wyłudzenie pieniędzy, maltretowanie psychiczne - nie tylko spotykają się ze społecznym potępieniem, ale również podlegają odpowiednim kategoriom prawnym.
http://www.psychomanipulacja.pl/art/czym-jest-psychomanipulacja.htm
Reżyser słuchowiska, Orson Welles, udowodnił kiedyś w bardziej lub mniej zamierzony sposób, że ludzie są podatni na manipulację. Chodzi mi oczywiście o
Wojnę światów
Welssa.
Trzeba przyznać, że w rzeczywistości autorzy słuchowiska nie zamierzali nikogo wprowadzać w błąd. Scenariusz słuchowiska został napisany w tradycji "opowieści grozy", samo zaś słuchowisko było przed i po emisji jasno zidentyfikowane jako fikcja. Jednakże styl prezentacji, gra utalentowanych aktorów i dokładna reżyseria nadała słuchowisku cechy realności.
Bezpośrednio po emisji słuchowiska "Inwazja Marsjan" psycholog społeczny Hadley Cantril rozpoczął badania nad przyczynami różnych reakcji słuchaczy na to samo słuchowisko. Posługując się ankietami oraz analizując wypowiedzi różnych osób w mediach (listy słuchaczy, relacje w gazetach itd.) Cantril starał się o odpowiedź na pytanie, jakie psychologiczne warunki i okoliczności sprawiły, że niektórzy ludzie potraktowali słuchowisko jako autentyczną relację. Badanie Cantrila posiadało szereg metodologicznych mankamentów i ograniczeń, jednak stało się kolejnym kamieniem milowym w badaniu mass mediów.
Jednym z rezultatów badania było stwierdzenie, że najważniejszym czynnikiem warunkującym reakcje słuchaczy była "zdolność do krytycznego myślenia" (critical ability). Jeśli ktoś posiadał niską zdolność krytycznego myślenia, skłonny był do traktowania inwazji jako rzeczywistego wydarzenia i nie podejmował kroków w celu zweryfikowania usłyszanych informacji (np. przez zapytanie innych osób z otoczenia lub posłuchanie innych rozgłośni). Natomiast słuchacze posiadający większą zdolność do krytycznego myślenia nie wierzyli w realność inwazji. Ponadto w badaniu stwierdzono, że osoby z większą zdolnością do krytycznego myślenia, legitymują się wyższym stopniem edukacji.
fora.pl
- załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by
phpBB
© 2001, 2002 phpBB Group
Arthur Theme
Regulamin